niedziela, 3 marca 2013

Karimatowa zjeżdzalnia

Dzieciaki się nudzą, a na plac zabaw nie bardzo możemy iść... więc zrobiłam prowizoryczną zjeżdżalnię w domu. 
Potrzeba dużoooooo poduszek, koc, karimata i coś na co mozna włazić. W naszym przypadku fotel.
Karimata posłużyła jeszcze jako zjeżdżalnia dla samochodów i piłek, do wchodzenia i schodzenia na bosaka, skakania, turlania, zawijania się w nią, odrywania folii (z czego nie byłam zadowolona!!!!), o!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz