wtorek, 13 sierpnia 2013

Bieszczady, ach Bieszczady

tak tam się tylko wraca... :)
Tym razem historia... bo byliśmy w składzie Ig, Krzyś, ja i Ko w brzuchu :) wchodzimy na Połoninę Caryńską

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz