sobota, 10 sierpnia 2013

Warszawskie ZOO

byliśmy tu kilka razy i wrócimy nie raz :)
Dziś mieliśmy deszczową pogodę. Nas to nie odstraszyło, ale innych tak i dzięki temu było fajnie bo mało ludzi było :) 

Popatrzcie sami :) 
Zaczynaliśmy od "końca" bo wchodziliśmy drugim wejściem - i powiem Wam fajna to odmiana :)


  Obowiązkowo były lody :)
    I gofry!!!! Gdzie na sępa przyszedł paw :)
I musiałam bronić chłopaków gofry.... bo kawałek nam ukradł...
Karmienie pingwinów (o godzinie 14:00) i każde kolejne zwierze oglądaliśmy już w wielkim deszczu, więc szybko obraliśmy kierunek DOM !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz