wtorek, 3 września 2013

Obidowiec

ostatni dzień na szlaku  - cel schronisko Stare Wierchy w Gorcach, a potem Obidowiec na który szło nam się lekko, a dla chłopaków nawet nudno gdyby nie kałuże i jagody :)

Pierwsza atrakcja gęsi, a potem w górę w górę w górę :) 

 

  W drodze walcząc z nudą Ig zabrał się za budowanie z naturalnych klocków :)  
Ko (w październiku bedzie miał 2 lata) dzielnie prawie całość trasy przeszedł na nogach czyli od parkingu przez schronisko, szczyt i powrót. Do nosidła włożylismy go przed samym końcem (wcześniej nie chciał).
Czas jaki w sumie spędzilismy na szlaku to 6h (ale z obiadem, odpoczywaniem na łąkach i zabawą po drodze)
Wychodzi na to że mamy dwóch małych górołazów :)  

1 komentarz: