poniedziałek, 7 października 2013

leśne spacery

ostatnio w poście o zmyśle smaku [O TU] napisałam o solankach dla zwierząt w lesie... i wybraliśmy się na ich poszukiwanie.
ale zanim je znaleźliśmy to najpierw był spacer i szukanie skarbów
których oczywiście w lesie jest sporo.
Zbieraliśmy patyki (na wilki), szyszki, liście, trawę i co tam jeszcze nam w ręce wpadło :)
Potem zabraliśmy się za szukanie wody. Bo drodze spotkaliśmy znak "do punktu czerpania wody"
Jednak nie doszliśmy do tego punktu, bo znaleźliśmy karmniki dla zwierząt w lesie i nasze solanki - bez soli :(
szukaliśmy też śladów zwierząt czy może tu przychodzą, ale nie udało nam się ich znaleźć...

Ale za to po drodze znaleźliśmy grzyby - oczywiście tylko piękne - bo jadalne to one nie są...
Na sam koniec mieliśmy niespodziankę, bo wracając natrafiliśmy na sarnę, która przebiegła tuż obok nas, a potem szukaliśmy jej tropów w lesie.
Spacer zakończyliśmy podglądając dzięcioła który stukał i stukał i stukał....
więc spotkanie z naturą było bardzo udane :) 


2 komentarze:

  1. to tak jak u nas wczoraj, z tymże my trochę jadalnych grzybów znaleźliśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas było jadalnych -> kilka z robakami i kilka dobrze już ususzonych :) wiec słoiczka grzybów z tego nie zrobię
      czyli nie mamy się czym chwalić :)
      ale za to ja mam całą torbę skarbów :)

      Usuń