czwartek, 12 grudnia 2013

kolorowanka - zmazywanka

Lubimy rzeczy wielorazowe. A taka książeczka do zmazywania nam się bardzo spodobała. Bo wielokrotnie można po niej malować i malować i ciągle jest od użycia :)
A i przy okazji można się uczyć
nie tylko pisania ale też liczenia i przyklejania  :)






tylko nam się flamaster zgubił...

5 komentarzy:

  1. I to chyba największy ból, bo nie każdy flamaster nadaje się jako zastępstwo. Ale i tak uwielbiam tego typu książeczki. Można pisać, mazać, poprawiać i dzieci mają frajdę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tam.... suchościeralne mazaki i gąbka - takie mazaki można kupić tanio w hipermarketach - ostatnio kupowałam 3 w paczce za 6zł ;)
    a takie książeczki/karty pracy robimy sami...pokaże na blogu niebawem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprawdzie mamy inną książeczkę ale działającą na takiej samej zasadzie... Również uważam, że to fajne, bo jest ona u nas już ponad rok i Córcia może ją rozwiązywać tyle razy ile chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wkladam wydruk w koszulkę i działa zawsze :)
    ale możnateż zalaminować. Tylko się zabieram do zakupu laminarki jakoś już drugi rok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to widzę że nie tylko my tak laminarkę kupuje :)))
      u nas wkładanie w koszulkę jest... cóż jednorazowe, bo ciągle z tych koszulek wyjmowane są kartki :)

      Usuń