czwartek, 3 kwietnia 2014

farmer

No i zaczyna się. Farmer poszedł w ruch i trzeba liczyć, wymieniać, kombinować... i się spodobało :)
A króliki... cóż rozmnażają się w potwornym tempie :)



 A tu dzień drugi. 7:30 rano. Zamiast zbierać się do przedszkola/żłobka to my gramy :)





3 komentarze:

  1. Nam spodobało się tak bardzo, że kupiliśmy wersję RANCHO ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli jednak warto kupić dziecku tą grę? Bo mały mi marudzi od jakiegoś czasu i kręcę się koło tej gry od prawie roku i zdecydować się nie mogę. Chyba ją kupię na zająca :) Dzięki za zachętę. I za pomysł na prezent dla moich brzdąców.

    OdpowiedzUsuń
  3. Grałam kiedyś w to z Dusią jak byliśmy u znajomych ale wtedy była jeszcze za mała by coś z tego skumać ;)

    OdpowiedzUsuń