piątek, 4 lipca 2014

rezerwat sosny taborskie

Dziś mam dla Was spacer po lesie. Ale nie po byle jakim!!!
Bo mam dla Was las pełen drzew tak wielkich i tak prostych, że robiono z nich kiedyś maszty do statków.

A mianowicie byliśmy w Rezerwacie Przyrody "Sosny Taborskie".
Gdzie to jest???
Otóż jest to w województwie warmińsko-mazurskim niedaleko wsi Tabórz (piękne tam jezioro jest niedaleko)

Zobaczcie jak wspaniała wyszła z tego lekcja przyrody:


Cała ścieżka wypełniona jest tablicami na których jest dużo fajnych informacji - dla dużych i dla małych
Na początku uczyliśmy się o warstwowej budowie drzewostanu i wiemy że może być siedlisko bogate (tak było w tym lesie) i może być siedlisko ubogie.
Po drodze kolejne tablice mówiły nam o tym jakie zwierzęta możemy spotkać w tym lesie,
a także możemy poczytać i sprawdzić przekrój glebowy w lesie.
Sprawdzaliśmy długość sosny... ta miała 30 metrów ale już z 23 metrów widać że to wielkie drzewo jest :)
Chłopaki rozkręcili się i prawie biegiem przemieszczali się do kolejnych tablic. Tym razem ptaki, które pięknie śpiewały nam całą drogę.
Po drodze tablica pokazująca drugie życie martwego drzewa. Pięknie przedstawione co się z drzewem dzieje :)
Tropy! o tak to ciekawa sprawa. Ig nawet zabrał mi telefon którym robię zdjęcia by sfotografować tropy, które tylko on widzi :)
No i uraczył nam zrobić zdjęcie :)
Po drodze spotykamy drzewa z wyciętymi sercami... To miejsce w których kiedyś zbierano żywicę z drzew.
Na końcu robaki!!!!
O tak robaki które są szkodnikami drzew. Ale cudne rzeczy te szkodniki potrafią zrobić.
To by było na tyle naszego spaceru po lesie pełnym sosen taborskich i można taki spacer zaliczyć to nauki do projektu Przyroda pod Lupą

Po spacerze poszliśmy nad jezioro :) Pusto było bo i deszczowo było
Ale psu nie przeszkadzało to w obowiązkowej kąpieli :)
A dzieciom w zabawie :)

2 komentarze: