poniedziałek, 13 lipca 2015

Góry Sowie - Kalenica


Dziś dzień drugi naszej wycieczki. Ostatnio opisywałam Wam Góry Stołowe - dziś Góry Sowie czyli tu gdzie śpimy. Ruszamy na szlak ze schroniska Zygmuntówka. Miejsca cudnego gdzie i my i nasz pies dobrze spędziliśmy czas. Ranek umilamy sobie oczywiście gitarą i ruszamy. Cel Kalenica i wieża widokowa.

Po drodze mieliśmy dwa spore podejścia - ale z każdym daliśmy sobie radę.
Tu można powiedzieć, że to ja wspomagana jestem dwójką dzieciaków i do tego pies mnie jeszcze ciągnie. Ale nie...
To oni muszą mnie pilnować bo za szybko z psem idę :)
Nasz cel osiągamy dosyć szybko. Trochę nie takiej wieży się chłopaki spodziewali - ale widoki sa nieziemskie!!!!
Warto wejść - a jak ktoś się boi nie koniecznie na najwyższe pięto. My byliśmy na samej górze. WARTO!
po chwili odpoczynku ruszamy tą samą drogą w dół. Schodzi się dosyć szybko.

Łączny czas wejścia i zejścia u nas wyniósł ponad dwie godziny. Polecamy takie wejście w dniu odjazdu do domu. Bardzo się nie zmęczyliśmy a i weszliśmy na jeszcze jedną górkę :)



1 komentarz:

  1. Super! Dzielne chłopaki i mama ..., którą ciągną ;)

    OdpowiedzUsuń